piątek, 22 listopada 2019

Porządki

Cześć!
Jak zapewne większość z Was, nie jestem posiadaczką osobnej, własnej pracowni. Moje przydasie upycham w różnych kątach sypialni i salonu, co niestety nie przydaje uroku tym pomieszczeniom. Nasza sypialnia zyskała już zaszczytną nazwę "chlewik" ;) Na domiar złego jestem nieprzeciętnym chomikiem, mam mnóstwo rzeczy i nie potrafię opanować się przed kupnem nowych. Najczęściej lądują one w którejś z przepastnych szuflad i znikają z mej pamięci do czasu, aż będę próbowała odnaleźć wśród moich rzeczy coś zupełnie innego i przypadkiem dokopię się do ukrytych niegdyś skrzętnie skarbów. Dlatego też rzeczy, których używam często, trzymam raczej na wierzchu (po schowaniu ich do pudła lub szuflady nie chciałoby mi się już po nie sięgać i po pewnym czasie uległyby zapewne zapomnieniu). Utrzymanie jako takiego porządku w przydasiach trzymanych na wierzchu było dla mnie nie lada wyczynem. Szczerze mówiąc rzadko tego wyczynu dokonywałam, zwykle w pośpiechu rzucałam różne rzeczy gdziekolwiek, później w panice ich szukałam, gdy były potrzebne "na już", robiąc przy tym jeszcze większy bałagan w bałaganie.

W pewnym momencie stwierdziłam, że tak dłużej być nie może ;) I zaczęłam porządki. Nie, żebym od razu wysprzątała i posegregowała wszystko co posiadam. Czas jest przedświąteczny, wszystkie scraperki wiedzą, co to oznacza. Do tego dochodzą codzienne obowiązki, pranie samo się nie zrobi, zakupy same się nie kupią, a zmywarka sama nie połknie naczyń ;) Ale stopniowo zaczęłam się organizować. Na pierwszy rzut poszły drobne przydasie oraz papiery. Z pomocą przyszły mi organizerki z Agaterii. Pomierzyłam, przeliczyłam, zamówiłam i zrobiłam :D

Poniżej przedstawiam zdjęcie mojego regaliku na drobiazgi przed i po porządkach. Powiem Wam szczerze, że od tej pory naprawdę udaje mi się utrzymać na nim porządek. Skoro każdy przedmiot ma swoje dokładne miejsce, nie jest problem odłożenie go tam, a później znalezienie :)




Zamówiłam również organizery na duże papiery i poukładałam je jeden przy drugim w szafie biurowej.


Małe papiery także trzymam w specjalnym organizerze.


Przede mną jeszcze długa droga w opanowywaniu bałaganu, ale pierwsze kroki zostały poczynione :)
Pozdrawiam Was ciepło!
Klaudia

Wykorzystałam:


14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ścinki trzymam w 2 szufladach i w nich sobie grzebię :D Nikt i nic nie zmusi mnie do segregowania ścinków, szkoda mi na to życia ;)

      Usuń
  2. Podoba mi się takie rozwiązanie jak i te wszystkie organizery. Widać, że każda rzecz ma swoje miejsce. P/S Ja na razie też gnieżdżę się w sypialni :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem, wszystko na swoim miejscu jak na baczność :) ja mam porządek jakieś dwa tyg potem znów wszystkiego szukam. Najgorzej, że sie ciągle rozprzestrzeniam :)
    Zgłoś swój kącik do świrów rekodzieła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wszystko zorganizowałaś sobie. Mi też marzy się taki porządek, dzięki takim organizerom i już nawet zaczęłam się zastanawiać ile potrzebuję i czego . :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ogarnięte :) fajne są te organizery :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Porządek na medal .Gratuluję :) U mnie jeszcze rozgardiasz,ale muszę się ogarnąć ,bo mnie eksmituje rodzina :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko, pierwsza część wpisu to wypisz wymaluj o mnie:) No serio, jakbym o sobie czytała;) Tyle, że u mnie leży wszystko, absolutnie wszystko, na podłodze. Jakoś nie umiem pracować przy biurku, wszystko muszę mieć naokoło siebie pod ręką. Baaaardzo powoli zabieram się za porządki, może się uda;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wzór do naśladowania :)) To prawda, że scrapbooking bywa zaborczy jeśli chodzi o miejsce i o czas :) Widać, że próbujesz się nie dać!

    OdpowiedzUsuń
  9. I can sympathize with you, Klaudia! You organized well!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniale się zorganizowałaś :) Ja nawet mam moje skarby zorganizowane, ale ciągle brakuje mi na nie miejsca, więc zajmują coraz więcej mebli :)

    OdpowiedzUsuń